Nazywam się Piotr Iciak.
I nie składam obietnic, których nie da się dotrzymać.
Nie mogę zagwarantować, że ktoś zostanie bramkarzem.
Nie mogę obiecać miejsca w składzie, powołań ani sukcesów.
Nie mogę zapewnić, że droga będzie łatwa i przyjemna.
Bo piłka nożna tak nie działa.
Na wynik składa się wiele rzeczy: charakter, zdrowie, decyzje, czas, praca wykonana poza boiskiem i momenty, na które nie mamy wpływu. Trener może wskazać kierunek, ale nie przejdzie tej drogi za zawodnika.
Mogę natomiast obiecać jedno.
Będzie wysiłek.
Czasami zmęczenie.
Czasami ból.
Upadki na twardą murawę, setki powtórzeń, trening w deszczu, zimnie, kiedy ręce nie chcą już słuchać. To naturalna część tej roli. Każdy, kto stał między słupkami, zna ten koszt.
Bramkarstwo nie jest wygodne.
Nigdy nie było.
Dlatego nie sprzedaję marzeń.
Pokazuję rzeczywistość.
Pokazuję, jak wygląda ta pozycja naprawdę – odpowiedzialność, presja, samotność decyzji, ale też satysfakcja, której nie da się porównać z niczym innym na boisku.
Świadomy wybór
Realna ocena
Prawdziwa pasja
Wierzę, że młody zawodnik powinien świadomie wejść w ten świat. Zrozumieć, z czym się mierzy. I sam zdecydować, czy chce w nim zostać.
Ja mogę go poprowadzić.
Mogę być obok.
Mogę przygotować go najlepiej, jak potrafię.
Reszta zależy od niego.
Bo bramkarzem nie zostaje się dlatego, że ktoś obiecał sukces.
Bramkarzem zostaje się wtedy, gdy mimo trudności nadal chce się wracać na bramkę.
Jeśli ktoś to w sobie odnajdzie – warto było zacząć.
Piotr Iciak
Trener bramkarzy
Używamy ciasteczek, aby ulepszyć Twoją wirtualną stronę i wyświetlać Ci spersonalizowane treści. Zapoznaj się z naszą polityką prywatności i regulaminem.